|
Utworzenie
własnej rasy uniwersalnego psa służbowego dla policji
i wojska - takie polecenie otrzymała państwowa hodowla
"Krasnaja Zwiezda" w latach czterdziestych. Otrzymawszy
razem z tym poleceniem bardzo szerokie możliwości materialne
i organizacyjne od najwyższych władz kraju fachowcy
kynolodzy przystąpili do intensywnej pracy. W pierwszym
etapie rozpoczęto od krzyżowań: - sznaucera olbrzyma
z airedale terierką, - sznaucera olbrzyma z rottweilerką,
- rottweilera ze sznaucerką. Tak otrzymano wyjściowe
linie hodowlane. Te kojarzenia były wielokrotnie powtarzane
tak, by otrzymać znaczącą ilość mieszańców. Jako reproduktory
wymieniane są sznaucery olbrzymy: "Zorab", "Roy" i "Sajtan",
kryły one airedale terierki: "Sottę", "Simę", "Salmę"
i "Sembi" oraz rottweilerki: "Femkę", "Udę", "Unę" i
"Urmę". Hodowlą kierowali wojskowi pod wodzą generał-majora
G.P. Miedwiediewa, w ścisłej współpracy z klubami hodowców
psów służbowych - "DOSAAF" z Moskwy, Leningradu, Swierdłowska,
Nowosybirska, Magnitogorska, Murmańska i republik nadbałtyckich.
Okazy najbardziej obiecujące używano do dalszych kojarzeń
w ścisłym inbredzie, utrwalając pożądane cechy, przede
wszystkim odpowiedni charakter; łączono więc matkę z
synem, czy ojca z córką. Na wygląd psa zwracano mniejszą
uwagę. W latach 1952 - 1954 dały o sobie znać pierwsze
wybitne produkty hodowli. Pies "Hajtar" syn "Roya" i
airedale terierki "Sotty", bracia "Azart" i "Wach",
także po "Roy'u" i rottweilerce "Unie". Dalsi synowie
"Roy'a" używani do tworzenia rasy, to: "Araj", "Czubarik"
i "Auła" po matkach rottweilerkach. W następnych latach
do hodowli były używane niemieckie wyżły szorstkowłose,
łajki, owczarki kaukaskie, nowofundlandy i inne rasy.
W sumie na przestrzeni trzydziestu pięciu lat intensywnego
tworzenia czarnego rosyjskiego teriera użyto krwi około
dwudziestu różnych ras. Po ukończeniu kilku miesięcy
w kojcach hodowli "Krasnaja Zwiezda" i po wstępnej selekcji
młode psy były przekazywane do różnych organizacji,
rozsianych na terenie całego ZSRR klubów hodowców psów
służbowych "DOAAF", a także w prywatne ręce. Właścicielami
i przewodnikami zostawali w zasadzie ludzie w mundurach,
którzy zajmowali się dalszym wychowaniem i szkoleniem
psów i ,co najważniejsze, sprawdzaniem ich przydatności
do wykonywanych zadań. Psy trafiały przede wszystkim
do wojska, policji, służb granicznych i więziennych,
pilnowały fabryk, warsztatów i magazynów, towarzysząc
swemu panu wartownikowi. Najlepsze wracały do hodowli.
Były silne, pełne temperamentu, duże i agresywne, a
ich grożny wygląd budził respekt. Te cechy odziedziczyły
po psach obrończych, od których pochodziły. Po airedale
terierze otrzymały dodatkowo obfite, lekko faliste futro,
które chroniło je przed surową rosyjską zimą. Główny
cel, jaki przyświecał hodowcom rasy został osiągnięty.
W końcowym etapie tworzenia rosyjskiego czarnego teriera,
po trzydziestu pięciu latach hodowli, został utrwalony
pożądany typ psa. Potwierdziło to Ministerstwo Leśnictwa
i Rolnictwa ZSRR uznając w 1981r. pracę nad tworzeniem
rasy za zakończoną. Niezwykle szczegółowy jej standard
został przekazany do akceptacji FCI. Nastąpiło to na
Kongresie w Meksyku, w maju 1984r. Zgodnie z życzeniem
wnioskodawcy, rasa została zapisana do grupy III terierów.
Najbardziej pies ten przypomina masywnego, kudłatego
sznaucera olbrzyma o niekopiowanych uszach. Ciekawostką
jest, że sznaucer olbrzym, jak pisze Dr H. Roeber, był
w końcu XIX w. nazywany w Niemczech - "rosyjskim niedźwiedzim
brodaczem" i istniały hipotezy, że jego przodkami są
pasterskie psy z terenów wschodniej Europy. Ale dlaczego
to wielkie, czarne psisko postanowiono nazwać terierem
? Może dlatego, że tak rosłego teriera nie zna historia,
a wszystko wyprodukowane w tym najlepszym z systemów musiało być największe. Nie wyróżniałby
się tak wśród ras grupy II - psów obrończych i do stróżowania,
do której powinien należeć. Pierwsze rosyjskie czarne
teriery zobaczyłam w latach siedemdziesiątych na wystawie
psów służbowych w Leningradzie. W stawce kilkunastu
psów było parę o przyjemnym wyglądzie, tych, które miały
obfitszą szatę. Ówczesna zachodnią prasę kynologiczną
obiegło zdjęcie z wystawy radzieckiej, na której obok
jakby zaniedbanego sznaucera z piersią pełną medali
stał jego wystawca, oficer, także "przy orderach". Nie
wiadomo było, kto jest bardziej zasłużony ? Pan, czy
jego pies ? Pierwsze importy oglądałam w Holandii. Budziły
ogólną ciekawość. Mówiono wtedy, że to mieszańce, do
wyprodukowania których użyto starych, szacownych ras.
Ale czy istnieje na świecie rasa, którą tworzono nie
dodając innych ? Dziś widzimy, że praca kynologów rosyjskich
dała doskonały rezultat. Najlepszym dowodem jest stale
rosnące zainteresowanie tą młodą rasą na całym świecie.
Do Dortmundu na Wystawę Światową w 1991r. zgłoszono
56 rosyjskich czarnych terierów z dziesięciu krajów. W tej stawce siedem z Polski. Hodowla
rozwija się dynamicznie, ale nie można rosyjskiego czarnego
teriera polecić amatorowi, jako pierwszego psa w życiu.
Trzeba go trzymać "twarda ręką", to znaczy być konsekwentnym
w egzekwowaniu poleceń. Są to "męskie" psy, odważne
i nieufne względem obcych, ale swemu panu i rodzinie
oddane bez reszty.
Oto fragment artykułu P. Elżbiety
Chwalibóg pt. "Terier nie terier" zamieszczony w magazynie
"PIES" nr 3/92.
Serdeczne
podziekowania dla Pani Elżbiety za zgodę na publikację
artykułu w serwisie
W 1994r. czarny terier rosyjski
został przeniesiony do grupy II FCI.
|