 |
|
 |
 |
|
|
W
dolinie terierów - wywiad z właścicielkami hodowli "Z Norlblińskiej Doliny"
Artykuł opublikowany w
ASKO 5/6/02
|
Rozmowa z Paniami Małgorzatą i Aleksandrą Pudłowskimi, właścicielkami
hodowli terierów "z Norblińskiej Doliny"
Jak długo hodują Panie psy ?
Od kiedy pamiętam, w moim domu bardzo ważne miejsce zajmowały psy, lecz były
to zwykłe mieszańce. Pewnego dnia w 1994 r. moja córka przyprowadziła od
zaprzyjaźnionej hodowczyni szczeniaka. Była to piękna i efektowna suczka -
Czarny Terrier Rosyjski. Po zapoznaniu się z cechami rasy, postanowiliśmy ją
kupić. I tym sposobem trafiła do nas Banda Z Perzu. Było to osiem lat temu,
a my nie przypuszczaliśmy, że stanie się ona początkiem hodowli.
Czy to Pani zaraziła swoją córkę miłością do psów, czy było odwrotnie ?
Ola od maleńka kochała psy, gdy miała dwa latka dostała jamniczkę.
Uwielbiały się razem bawić, bo córka nie lubiła zabawek. Ta miłość pozostała
jej do dziś. Myślę, że nie przekazałam tego uczucia, tym nie da się zarazić,
ono jest w człowieku. Ola doprowadziła do tego, że w domu jest "niezła
gromadka". Mam w niej wsparcie, dzięki temu nasze psy mają odpowiednią
opiekę i są szczęśliwe.
Jaka cecha charakteru Czarnego Terriera Rosyjskiego jest dla Pań
najważniejsza ?
Najważniejszą cechą Czarnego Terriera jest dla mnie inteligencja. Zawsze
dobrze się rozumiemy, one bardzo szybko się uczą. Są posłuszne i bezbłędnie
wykonują moje polecenia.
Jakie było pierwotne przeznaczenie rasy ?
O ile mi wiadomo, została stworzona na zlecenie ówczesnych władz radzieckich
do ochrony ważnych obiektów państwowych. Potrzebny był zrównoważony, odważny
i szybko uczący się pies, który będzie odporny na surowe warunki
klimatyczne. Terier rosyjski powstał w wyniku skrzyżowania około 30 ras, a
przede wszystkim sznaucerów, airedale terrierów, nowofundlandów i
rottweilerów. Praca nad utworzeniem rasy rozpoczęła się po wojnie i do dziś
nie jest zupełnie zakończona.
Który pies przyniósł największą sławę hodowli ?
Największą sławę przyniósł Czarny Terrier Rosyjski - Dżasti z naszej
hodowli. Jest to suczka, która wróciła do mnie, gdy miała rok. Ma ona
największe osiągnięcia spośród moich psów: Mł. Ch. Pl., Ch. Pl., Int. Ch.,
zdobyła 16 CACIB-ów, 14 Zw. Rasy, 3 res. CACIB-y, 27 CWC, 16 tytułów
Najlepszej Suki w Rasie, trzecią lokatę na świecie, którą zdobyła w
Mediolanie, startując w klasie otwartej (w konkurencji 13 suk), drugą lokatę
w klasie championów na wystawie europejskiej w Poznaniu (15 rywalek). Ma
wygrane dwa BIS-y, dwa Zwycięstwa Grupy, w rankingu za 2001 rok zajęła
pierwsze miejsce. Jest zwyciężczynią Polski z Poznania 200l i Klubu 2001.
Wszystkie zwycięstwa Dżasti przynoszą nam satysfakcję, ponieważ bardzo
rzadko zdobywa drugą lokatę.
Które zwycięstwa Dżasti są dla Pań największym sukcesem ?
Na pierwszą wystawę Dżasti pojechała do Opola, miała wtedy 16 miesięcy.
Otrzymała tam ocenę bardzo dobrą. Miesiąc później w tym samym mieście, na
wystawie klubowej wystartowała w klasie otwartej (ustępując miejsca siostrze
w klasie pośredniej, zajmując pierwszą lokatę spośród jedenastu suk. Cudowną
niespodzianką był wygrany BIS na międzynarodowej wystawie we Wrocławiu
(miała wtedy 17 miesięcy). Na wystawę światową w Mediolanie przyjechały 104
Czarne Terriery - największe sławy, a oceniał sędzia z Rosji p. Jeruzalimski.
W klasie otwartej Dżasti zajęła trzecią lokatę spośród trzynastu suk.
Na jakie wystawy lubią Panie jeździć ?
I tu właśnie trochę się z mamą różnimy. Mama nie lubi jeździć zbyt daleko,
więc zgłasza psy na polskie "międzynarodówki". Ja kocham jeździć na
zagraniczne wystawy, tam mogę zdobywać doświadczenie, porównywać wygląd psów
i sposoby ich hodowli. Muszę jednak przyznać, że te wyjazdy są męczące.
Kto przygotowuje i wystawia psy ?
Zazwyczaj ja je przygotowywałam, a Ola bardzo mi w tym pomagała. Córka na
jakiś czas wyjechała i jestem zmuszona radzić sobie sama. Prawie zawsze psy
wystawiała Ola i gdy teraz spotykamy się na imprezach kynologicznych dalej
tak jest.
Dlaczego zdaniem Pań popularność Czarnego Teriera rośnie ?
Popularność Czernyszy rośnie, ponieważ ludzie zaczynają się nimi
interesować. Psy te odznaczają się inteligencją i zrównoważeniem. Urzekają
pięknem i efektownością. Mamy również nadzieję, że ich popularność będzie
dalej rosła.
Jak oceniają Panie poziom tej rasy na polskich i zagranicznych ringach ?
Polskie Terriery tak jak włoskie zyskują coraz większą popularność. Mimo to,
jak wiadomo prym wiodą Rosjanie, którzy są właścicielami najlepszych
przedstawicieli tej rasy. Z pewnością poziom terierów w naszym kraju rośnie
i coraz częściej dorównują pięknem europejskim championom.
Hodowla "Z Norblińskiej Doliny" słynie nie tylko z Czarnych Terrierów
Rosyjskich ... ?
Nie, nie tylko... posiadamy też Terriery Szkockie, większość z wyhodowanych
u nas jest Championami Polski. W domu mamy 5 " Szkotów" w tym trzy Championy
(dwie suczki i jeden pies), które są dosyć znane w Polsce. Jest też bardzo
ładna suczka Mł. Ch. Pl. rasy Polski Owczarek Nizinny, która nie lubi się
prezentować, choć na wystawie europejskiej zdobyła drugą lokatę w swojej
klasie spośród 24 PON-ek. Gapa niedawno miała siedem szczeniąt, które
zapowiadają się bardzo dobrze. Mamy również prawie roczną suczkę - Nagi
Chiński Grzywacz i Labradora, którego szkolę do konkursów Agility. W naszej
hodowli mamy pięcioletnią suczkę - West Highland White Terrier, która jest
mamą pięknych szczeniąt i bardzo ją kochamy (tak jak wszystkie nasze psy).
Dlaczego właśnie te rasy ?
Od maleńka kocham psy długowłose, zawsze mnie takie interesowały. Uwielbiam
pielęgnować ich sierść (czesać, trymować), jest przy niej multum pracy, ale
daje mi ona ogromną radość i satysfakcję. Krótkowłosy jest tylko Labrador
córki, którego Ola szkoli,a jego charakter pozwala na naukę. Charakter
Terrierów odpowiada mi. Cieszę się, że psy zgadzają się ze sobą, mieszkają
wszystkie razem. Same je dobierałyśmy i na szczęście zdało to egzamin.
Nagiego Chińskiego Grzywacza przyjęły wszystkie psy, ma on bardzo dobry
charakter i żaden Terrier nie odważy się na niego warknąć, nawet, gdy jest
przez niego zaczepiany.
Czy inne psy z przydomkiem Pań hodowli odnoszą takie sukcesy jak Dżasti ?
Nie, aż takich nie, choć odnoszą one sukcesy, Ojciec Dżasti jest Mł. Ch. Pl,
Ch. Pl, ale nie lubiącym się wystawiać. Jej matka też jest Ch. Pl., na
początku jeżdżąc na wystawy nie miałam wiadomości, które mam teraz, dopiero
się uczyłam i to głównie dzięki Dżasti. Szybko złapaliśmy wystawowego
bakcyla. Myślę, że jak na taką młodą hodowlę i 12 psów, które mam w domu, to
6 Ch. Pl. i jeden Int. Ch. jest sporym osiągnięciem. Cieszy mnie to, że z
czterech miotów Czarnego Teriera jest siedem Ch.Pl., są to: Amon, Amigo ,
Dżasti , Dex , Jałta , Jasza , Jefin oraz dwa Mł.Ch. Pl. Rusi i Rea .
Większość z nich jest z tego samego skojarzenia co Dżasti. Na wystawie
klubowej w Opolu zajęliśmy drugie miejsce jako najlepsza hodowla po
Terrierach Szkockich. Jasza odniósł w Opolu wielki sukces, wygrywając
"DERBY", został najpiękniejszym psem urodzonym w 2000 roku. Trochę ubolewam
nad tym, że tak mało "Szkotów" z naszej hodowli jest wystawianych. Ludzie
kupują je "do kochania". Niemniej jednak część z nich jest Championami
Polski: Cykada , Efi , Eko , Gala , Gabi , Greta .
Jaki jest cel hodowli ?
Z pewnością naszym celem nie są pieniądze. To nie jest dochodowe hobby i mam
nadzieję, że ludzie zdają sobie z tego sprawę. Hodowla jest kosztowną
przyjemnością, spełnieniem marzeń. Ciężka praca przy psach daje nam
satysfakcję, pozwala zapomnieć o problemach. Tak jak każdy lubię osiągać
sukcesy. Moim marzeniem jest odchowanie po Dżasti pięknych szczeniąt, rozwój
hodowli i zamierzam dalej popularyzować rasę Terriera Rosyjskiego.
Jak wiele miotów odeszło już Pani i czy trudno jest rozstać się ze
szczeniakami?
Dopiero odchowaliśmy 21 miot. Były to szczeniaki naszej PON-ki. Zawsze jest
nam trudno się z nimi rozstać. Od momentu ich narodzin staramy się spędzać z
nimi jak najwięcej czasu. Przez osiem tygodni bardzo się do nich przywiązuję
i najchętniej bym żadnego malucha nie sprzedała. Nie mogę jednak wszystkich
zostawiać, nie mam warunków, by mieć tak dużo psów. Wolę, gdy jest ich
mniej, ale wszystkie są szczęśliwe. Szczeniakom zawsze szukamy dobrych
domów. Z wszystkimi, którzy kupili od nas "malucha", staramy się utrzymywać
kontakt, namawiać i przygotowywać do wystawiania, a także pomagać w tym.
Na co zwracają Panie szczególną uwagę przy selekcji szczeniąt?
Przede wszystkim zwracam uwagę na głowę, później budowę anatomiczną, czyli
na linię grzbietu, na to czy pies jest długi, czy krótki, jak jest kątowany,
jaki ma gatunek sierści. To wszystko zebrane w całość daje mi obraz danego
szczeniaka. W miarę wzrostu nie patrzę na jego proporcję z oczywistych
powodów. Nie można wymagać od dorastającego psa idealnych proporcji.
Czy planują Panie powiększenie hodowli?
Nie, nigdy tego nie planujemy, to samo "wychodzi". Czasem zostanie jakiś
pies, bo jest ładny, a to właśnie któryś wróci do hodowli. Jeżeli zostawiamy
szczeniaka, to po starszych suczkach, których nie będę już kryć, a są ładne.
Myślę, że nowej rasy... chyba już nie będzie.
Jaką radę dałyby Panie początkującym hodowcom?
Myślę, że muszą się nad tym zastanowić. Jest to bardzo ciężka praca, która
wymaga wielu wyrzeczeń, między innymi z wyjazdów na urlopy. Prawie ciągłe
sprzątanie, kąpiele, strzyżenie, zakupy kosmetyków, ostrzenie narzędzi,
wyjazdy na wystawy, które są bardzo drogie, ale trzeba na nie jeździć i
pokazywać się. Należy liczyć się także z tym, że dorastające szczeniaki
potrafią zniszczyć wiele rzeczy w domu. Trzeba też pamiętać, że suka sarna
nie odchowa małych. Ona opiekuje się nimi do trzeciego, czwartego tygodnia
życia, później jej rolę przejmuje hodowca. Szczeniakom musimy zapewnić dobrą
karmę, która nie jest tania; zaszczepić czasami aż trzy razy, odrobaczyć,
wykupić metryki, zapłacić za przegląd hodowlany oraz ogłoszenia w różnych
gazetach i internecie. Często przy porodach interweniuje lekarz weterynarii,
bo suczka nie może sama urodzić i potrzebne jest cesarskie cięcie. Nabywcy
szczeniąt często nie zdają sobie sprawy, jak dużo pracy, poświęcenia i
nakładów finansowych ponosi hodowca zanim taki mały, wymarzony "zwierzaczek"
trafi do nich.
Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów.
Rozmawiała Magdalena Zwolska Wierzejska.
Serwis jest chroniony prawem autorskim. |
 |
|
|
 |
|
|